<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Paweł Goliński::blog</title>
	<atom:link href="http://pawelgolinski.pl/blog/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pawelgolinski.pl/blog</link>
	<description>Ludzie bez pasji są nieciekawi.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 Nov 2011 13:48:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Belmondzie przemyślenia- Windziarze kontra Linuksowcy</title>
		<link>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=57</link>
		<comments>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=57#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Nov 2011 13:46:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Golin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawelgolinski.pl/blog/?p=57</guid>
		<description><![CDATA[Człowiek to dziwna istota. Wielu nieraz bez większych argumentów dałoby się poćwiartować za swoje przekonania, byleby udowodnić, że ma rację. Często jesteśmy obserwatorami zamieszek na tle politycznym czy też bójek pseudokibiców, których tak na prawdę mało obchodzi ich drużyna. Zwalczający się sympatycy PO czy PiSu, kibice wisły i cracovii, feministki i szowiniści- to tylko niektóre [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Człowiek to dziwna istota. Wielu nieraz bez większych argumentów dałoby się poćwiartować za swoje przekonania, byleby udowodnić, że ma rację. Często jesteśmy obserwatorami zamieszek na tle politycznym czy też bójek pseudokibiców, których tak na prawdę mało obchodzi ich drużyna. Zwalczający się sympatycy PO czy PiSu, kibice wisły i cracovii, feministki i szowiniści- to tylko niektóre przykłady skrajnych opcji nie uznających kompromisu. Ten cyrk dotarł także do świata IT. Zwykło się mawiać, że wojnę toczą ze sobą obozy Linuksowców i Windziarzy, a wojna dotyczy oczywiście systemu operacyjnego.<br />
<span id="more-57"></span><br />
O co tak na prawdę chodzi?<br />
Każda z tych grup stara się udowodnić, że system którego używają jest najlepszy ze wszystkich. Wiadomo- nikt nie chce używać gorszego systemu, a raz zakodowanych w głowie przekonań nie jest łatwo się pozbyć. Wrogie obozy rzucają w siebie nawzajem stereotypami: &#8222;Na Linuksa nie ma programów&#8221;, &#8222;Windows jest drogi kradnie twoje dane&#8221;, &#8222;Linuks to system dla ludzi, którzy nie mają przyjaciół&#8221;, &#8222;Jeśli chcesz upublicznić wszystkie swoje hasła- wystarczy, że zainstalujesz Windowsa&#8221;.</p>
<p>Każdy z tych stereotypów niesie za sobą ziarnko prawdy. Jednak jak przy większości stereotypów w ogólności mijają się one z prawdą. Przy dobrym zestawie programów- Windows może być również twierdzą nie do zdobycia, a wśród zestawu programów linuksowych znajdziemy odpowiednik prawie każdego komercyjnego programu.<br />
Również interfejs użytkownika w środowiskach graficznych dystrubucji spod znaku pingwina bywa lepiej dopracowany niż najpopularniejsze okienka. Dystrybucje takie jak Mint Linux czy Ubuntu sprowadzają instalację programów jedynie do znalezienia ich w managerze i kliknięcia &#8222;instaluj&#8221; czy można to jeszcze bardziej uprościć?</p>
<p>Fakty są takie: Na liście top 500 najszybszych komputerów szukanie Windowsa to jak szukanie igły w stogu siana. Opisy hiperkomputerów są monotematyczne w temacie systemów. Dlaczego tak jest? Zależy kogo zapytamy. Jądro linuksa łatwiej jest przystosować do danej architektury, a ta w komuterowej formule 1 jest niesamowicie skomplikowana. Zamknięty kod windowsa z pewnością nie byłby zdolny do egzystowania w każdych warunkach.<br />
Z kolei dane statystyczne jednoznacznie stawiają windowsa na pierwszym miejscu wśród komputerów domowych. Może statystyki były robione metodą odpytywania losowych osób na ulicy- a jak wiadomo Linuksowcy nigdy nie wychodzą z domu. Niewątpliwie fakt ten jest jednak zasługą polityki marketingowej Microsoftu. Geniusz biznesu- Bill Gates zręcznie wmówił ludziom, że jego płatny system operacyjny jest lepszy od tego darmowego badziewia, które promuje banda niedomytych maniaków.</p>
<p>Nie chcę się rozpisywać na temat który z tych systemów jest lepszy. Osobiście mam zainstalowane obydwa- Windowsa XP z MSDN, oraz najnowszą dystrybucję Mint Linuxa. Obydwa rządzą się swoimi prawami, każdy z nich ma tyle wad co i zalet. Swoje stanowisko w wojnie uznałbym raczej jako neutralne, choć kibicuję Mientowemu distro w osiągnięciu jak największej liczby użytkowników. Może kiedyś zmieni się rozkład sił? Na razie jednak ciężko to sobie wyobrazić&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawelgolinski.pl/blog/?feed=rss2&#038;p=57</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muzyka relaksacyjna- Naive Dream</title>
		<link>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=54</link>
		<comments>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=54#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Sep 2011 11:46:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Golin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawelgolinski.pl/blog/?p=54</guid>
		<description><![CDATA[Nadszedł czas, aby światło dzienne ujrzał pierwszy z porządnie w końcu nagranych moich utworów. Kompozycja nagrana z pomocą Morsika &#8211; idealnie łączy moje dwie pasje. Pianino cyfrowe firmy Yamaha podpięte zostało do komputera z ArchLinuxem na pokładzie. System korzystał z serwera dźwięku gwarantującego bardzo małe opóźnienia o nazwie JACK Audio Connection Kit (ach te rekurencyjne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadszedł czas, aby światło dzienne ujrzał pierwszy z porządnie w końcu nagranych moich utworów. Kompozycja nagrana z pomocą <a href="http://morsik.darkserver.it/blog/">Morsika</a> &#8211; idealnie łączy moje dwie pasje. Pianino cyfrowe firmy Yamaha podpięte zostało do komputera z ArchLinuxem na pokładzie.<br />
<span id="more-54"></span></p>
<p>System korzystał z serwera dźwięku gwarantującego bardzo małe opóźnienia o nazwie JACK Audio Connection Kit (ach te rekurencyjne nazwy;) ). Dźwięk z pianina został poddany różnym filtrom takim jak odszumiacz (niestety konieczność przy każdym przetworniku A/C), filtr dolnoprzepustowy i equalizer. Finalny sygnał wpadał do kombajnu o nazwie Ardour.<br />
Dokładna instalacja całego środowiska znajduje się na blogu Morsika (<a href="http://morsik.darkserver.it/blog/post/2/" title="linux dla muzyka">Linux dla muzyka</a>) .</p>
<p>Teraz kilka słów o samym utworze. Naive Dream jest spokojną kompozycją wykonaną w całości na pianinie. Nagranie było częściową improwizacją- nagraną kiedyś improwizację słuchałem po kilka razy, aż zapadł mi w pamięć główny temat.<br />
Zdjęcie użyte niejako &#8222;dopełnienie graficzne&#8221; płyty jest wykonaną przeze mnie fotografią przedstawiającą potok Grajcarek w Szczawnicy. Obróbka graficzna została dokonana moim ulubionym GIMPem.</p>
<p>Moim założeniem jest zebrać 100 pozytywnych ocen za ten utwór. Jeśli to się uda, będzie to znaczyło, że podoba się on nie tylko mi i znajomym, którzy kliknęli kciuk w górę, żeby mi przykro nie było;). Po osiągnięciu celu mam zamiar wydać płytę zatytułowaną &#8222;Virgin Forest&#8221; &#8211; pure piano adventure.</p>
<p>Link do utworu:<br />
<a href='http://www.youtube.com/watch?v=jXF-KKnYPtM' >Piano Relaxation &#8211; Naive Dream</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawelgolinski.pl/blog/?feed=rss2&#038;p=54</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje utwory</title>
		<link>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=45</link>
		<comments>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=45#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Nov 2010 22:24:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Golin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawelgolinski.pl/blog/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Umieszczam pierwsze dwa moje utwory, które odważyłem się wrzucić na YT. Jakość jest kiepska, ale na początek może wystarczy:) Walc: Uniesienie:]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Umieszczam pierwsze dwa moje utwory, które odważyłem się wrzucić na YT. Jakość jest kiepska, ale na początek może wystarczy:)</p>
<p><span id="more-45"></span><br />
<br/><br />
<b>Walc:</b><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/vgHryHKm3SE?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/vgHryHKm3SE?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<br/><br />
<b>Uniesienie:</b><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="289" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/t-9D2BBsXCc?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="289" src="http://www.youtube.com/v/t-9D2BBsXCc?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawelgolinski.pl/blog/?feed=rss2&#038;p=45</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najszybszy komputer w Polsce</title>
		<link>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=36</link>
		<comments>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=36#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2010 19:19:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Golin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawelgolinski.pl/blog/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj opublikowano listę top-500 najszybszych komputerów świata.Czołówka listy nie  przyniosła nadzwyczajnych nowości- nadal na czele znajduje się Oak Ridge National Laboratory ze swoim Jaguarem, na drugim miejscu pojawił się nowy Chiński wojownik Nebulae, spychając na trzecie Amerykańskiego Roudrunnera. W polskiej części listy doszło do małej zmiany. Znajdujące się przy AGH w Krakowie centrum obliczeniowe Cyfronet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj opublikowano <a href="http://top500.org/">listę top-500</a> najszybszych komputerów świata.Czołówka listy nie  przyniosła nadzwyczajnych nowości- nadal na czele znajduje się Oak Ridge National Laboratory ze swoim Jaguarem, na drugim miejscu pojawił się nowy Chiński wojownik Nebulae, spychając na trzecie Amerykańskiego Roudrunnera.<span id="more-36"></span></p>
<p>W polskiej części listy doszło do małej zmiany. Znajdujące się przy AGH w Krakowie centrum obliczeniowe Cyfronet dzięki nowemu komputerowi o nazwie Zeus, pokonało Gdańską Galerę, zajmując 161 miejsce na świecie. Komputer znad Bałtyku zaliczył kolejny spadek- tym razem na 181 miejsce. Poniżej znajduje się serwer Naszej- Klasy (245), Communications Company (305) i PCSS Poznań (442).</p>
<p><a href="http://www.agh.edu.pl/">Akadenia Górniczo- Hutnicza</a> tak pisze o swoim zwycięzcy:</p>
<p>&#8222;Klaster „Zeus&#8221; z CYFRONETU AGH jest przeznaczony do  obliczeń naukowych w projektach gridowych, m.in. w projekcie PL-Grid  (www.plgrid.pl). Superkomputer Akademii Górniczo-Hutniczej oparty jest  o  system operacyjny Scientific Linux (SL). Pamięć dyskowa „Zeusa&#8221;  wynosi 300 terabajtów, a jego moc obliczeniowa to 25 Tflops*. Dostawcą  rozwiązań zastosowanych w jednostce jest HP (szczegóły na stronie<strong> <a href="http://www.cyfronet.krakow.pl/uslugi_obliczeniowe/?a=rack" target="_blank">CYFRONET AGH</a> </strong> ).</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><em>*FLOPS</em><em> (ang. FLoating point  Operations Per Second) &#8211; liczba operacji zmiennoprzecinkowych na  sekundę, jednostka wydajności komputerów, a dokładniej wydajności  układów realizujących obliczenia zmiennoprzecinkowe.</em></p>
<p>(&#8230;)</p>
<p>Superkomputer „Zeus&#8221;  wykorzystywany jest np. do modelowania projektów energetycznych  związanych z pracami nad Węzłem Wiedzy i Innowacji (prace polskiego  Węzła koordynowane są przez AGH), obliczeń w pracach nad fizyką wysokich  energii (m.in. w pracach CERN-u), lokalizacją obliczeń Klastra  LifeScience, a także skomplikowanych obliczeń z dziedziny chemii,  biologii czy nanotechnologii.&#8221;</p>
<p>Cieszy mnie niezmiernie fakt tak wysokiej pozycji Zeusa. Teraz idąc na przystanek z zajęć na uczelni będę przechodził obok najszybszego komputera w Polsce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawelgolinski.pl/blog/?feed=rss2&#038;p=36</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>[LAMP] Instalacja apache w ubuntu 10.04</title>
		<link>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=31</link>
		<comments>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=31#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 14:33:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Golin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Linux]]></category>
		<category><![CDATA[php]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawelgolinski.pl/blog/?p=31</guid>
		<description><![CDATA[Jak co pół roku mam w zwyczaju robić format całego dysku i wgrywać wszystko od nowa. Tym razem wgrywałem od nowa Ubuntu 10.04 w wersji Polskiej. Cała instalacja przebiegła bez zakłóceń, dopóki nie wziąłem się za instalację apacha. Opiszę w tym artykule co musiałem zrobić, aby najsłynniejszy serwer działał mi bez zarzutu: Instalacja pakietów Tutaj [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak co pół roku mam w zwyczaju robić format całego dysku i wgrywać wszystko od nowa. Tym razem wgrywałem od nowa Ubuntu 10.04 w wersji Polskiej. Cała instalacja przebiegła bez zakłóceń, dopóki nie wziąłem się za instalację apacha. Opiszę w tym artykule co musiałem zrobić, aby najsłynniejszy serwer działał mi bez zarzutu:</p>
<p><span id="more-31"></span><br />
<strong>Instalacja pakietów<br />
</strong></p>
<p>Tutaj większej filozofii nie było. To czego potrzebowałem, to apache, php5, mysql i phpmyadmin.</p>
<pre class="brush: bash">sudo apt-get install apache2 php5 mysql-server libapache2-mod-auth-mysql php5-mysql phpmyadmin</pre>
<p>Kilka pytań zadanych przez mysql, oraz phpmyadmin o hasło roota i byłem przekonany, że sprawa jest już zakończona. Po włączeniu apacha:</p>
<pre class="brush: bash">sudo /etc/init.d/apache2 start</pre>
<p>Wyskoczyły dwa warningi, jednak ostatnia informacja była o tym, że serwer włączył się pomyślnie. Ku mojemu zdziwieniu http://localhost/ poinformował mnie o błędzie 404. Utworzyłem katalog public_html w moim folderze domowym, ale http://localhost/~golin/ też pokazał 404. dojście przez 127.0.0.1 też nic nie dało, jednak http://localhost/phpmyadmin/ się uruchomił. Po zalogowaniu na roota mogłem wykonywać wszystkie operacje na mysqlu. Czyli wina leży po stronie apache.</p>
<p><strong>Konfiguracja</strong></p>
<p>Nie wiem dlaczego, ale w pliku konfiguracyjnym brakowało najważniejszej linii, określającej gdzie ma się znajdować folder główny. Rozwiązanie problemu:</p>
<pre class="brush: bash">sudo nano /etc/apache2/apache2.conf</pre>
<p>i na samym końcu dodałem linię:</p>
<pre class="brush: bash">DocumentRoot "/var/www"</pre>
<p>oraz:</p>
<pre class="brush: bash">ServerName localhost</pre>
<p>Ta druga linijka spowodowała usunięcie jednego z warningów. Teraz strona http://localhost/ pokazała mi upragniony napis &#8222;It works&#8221;</p>
<p><strong>Co z userami?</strong></p>
<p>Długo szukałem przyczyny dlaczego nie włączają się pliki z http://localhost/~golin/. Tutaj nadal pojawiał się frustrujący 404 Error. Okazało się, że nie mam włączonego modułu do obsługi userów:</p>
<pre class="brush: bash">sudo a2enmod userdir</pre>
<p>Jeszcze kilka zmian w międzyczasie:</p>
<pre class="brush: bash">sudo nano /etc/apache2/sites-available/default</pre>
<p>I dodałem następujące linijki</p>
<pre class="brush: bash"> &lt;Directory  /home/*/public_html/&gt;
       Options  Indexes FollowSymLinks MultiViews
       AllowOverride None
       Order allow,deny
       allow from all
 &lt;/Directory&gt;</pre>
<p>Ciekawa rzecz, że php domyślnie blokuje wykonywanie skryptów przez pliki użytkowników. Aby wyłączyć tą blokadę (objawiającą się tym, że apache sciąga pliki php zamiast uruchamiać) włączamy plik</p>
<pre class="brush: bash">sudo nano /etc/apache2/mods-enabled/php5.conf</pre>
<p>I komentujemy linie 11-15 dodając # na początek:</p>
<pre class="brush: bash">#    &lt;IfModule mod_userdir.c&gt;
#        &lt;Directory /home/*/public_html&gt;
#            php_admin_value engine Off
#        &lt;/Directory&gt;
#    &lt;/IfModule&gt;</pre>
<p><strong>Podsumowanie</strong></p>
<p>Po tych kilku zabiegach wszystko działa normalnie. Szkoda, że te konfiguracje nie były ustawione standardowo. Prawdopodobnie panowie z Canonical doszli do wniosku, że skoro ktoś instaluje sobie apacha, to znaczy że zna się na jego konfiguracji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawelgolinski.pl/blog/?feed=rss2&#038;p=31</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>KDE- pierwsze wrażenie</title>
		<link>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=13</link>
		<comments>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=13#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 12:18:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Golin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Linux]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawelgolinski.pl/blog/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu korciło mnie, aby zmienić nieco środowisko graficzne na moim Ubuntu. Nie mam nic do GNOME i uważam, że jest to jedno z najwygodniejszych środowisk, jednak nigdy nie stosuję się do zasady &#8222;skoro coś działa i jest dobre- nie ruszaj tego&#8221;, ponieważ zawsze mogę trafić na coś lepszego. Instalacja Zacząłem oczywiście od wyszukania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od pewnego czasu korciło mnie, aby zmienić nieco środowisko graficzne na moim Ubuntu. Nie mam nic do GNOME i uważam, że jest to jedno z najwygodniejszych środowisk, jednak nigdy nie stosuję się do zasady &#8222;skoro coś działa i jest dobre- nie ruszaj tego&#8221;, ponieważ zawsze mogę trafić na coś lepszego.<br />
<span id="more-13"></span><br />
<strong>Instalacja<br />
</strong></p>
<p>Zacząłem oczywiście od wyszukania co mogę zainstalować:</p>
<p><em>sudo aptitude search kde</em></p>
<p>Wśród niemałego gąszczu modułów i aplikacji znalazłem &#8222;kde-full&#8221;. Mała prosta komenda:</p>
<p><em>sudo apt-get install kde-full</em></p>
<p>i ponieważ było po północy- a wtedy transfer sięga u mnie 1MBps (=8M bit/s) po niecałych 10 minutach mogłem już tylko patrzeć jak się instalują poszczególne pakiety. Na samym początku instalacji zostałem zapytany o zmianę menadżera logowania. Oczywiście wybrałem nowe KDM. Później było jeszcze kilka mniej ważnych zapytań- głównie o urządzenia, których nie posiadam. Kiedy konsola oznajmiła mi, że jestem szczęśliwym posiadaczem środowiska graficznego spod litery K- przelogowałem się i od razu oczom moim ukazał się ładny prostokąt o zaokrąglonych rogach z pojawiającymi się ikonkami. Pierwsze uruchomienie musiało chwilę potrwać, a program rozruchowy musiał zadać kilka głupich pytań.</p>
<p>Kiedy już wszystko się &#8222;uleżało&#8221; rozpocząłem małe zwiedzanie. Ikony na pulpicie wrzucone tutaj są niejako w osobne okno- ciekawe rozwiązanie. Kilka kliknięć i ustawiłem widgety pokazujące częstotliwość procesora, zużycie ramu, prędkość internetu, oraz temperaturę. Ten ostatni przyprawił mnie niemal o palpitację serca, ponieważ mój acer (któremu niedawno skończyła się gwarancja) ma przy lekkim używaniu temperaturę 70 stopni! No cóż- trzeba będzie w końcu przeczyścić wiatraczek.</p>
<p><strong>Sieć:</strong></p>
<p>Najważniejsza kwestia- gdzie jest internet?! Przeglądarka Konqueror jest standardowo w ulubionych, ale czy puki co jest po co z niej korzystać? Powitał mnie w niej ładny ekran z zachęcającym hasłem &#8222;konqueror- bądź wolny&#8221;, oraz paskiem wyszukiwarki google. Po wpisaniu jednak jakiegokolwiek adresu zobaczyłem doprowadzający wielu do rozpaczy &#8222;404&#8243;. Trzeba było powrócić na GNOME i z konsoli doinstalować managera połączenia internetowego</p>
<p><em>sudo aptitude search kde | grep network </em></p>
<p>faktycznie trzeba było doinstalować kdenetwork</p>
<p><em>sudo apt-get install kdenetwork</em></p>
<p>Całkiem ładny i wygodny manager sieci po krótkich bojach poddał się i pozwolił połączyć z moją bezprzewodową siecią.</p>
<p><strong>Menu</strong></p>
<p>Przyzwyczaiłem się do GNOMowego rozwijanego menu na pasku u góry. Klikam raz, najeżdżam na odpowiadającą mi pozycję menu i wybieram w odpowiadającą mi pozycję. W sumie od pomysłu odpalenia programu do oczekiwania na jego uruchomienie mija max 2 sekundy. W KDE mamy coś co kojarzy się z imperium panów Billa i Stevena: przycisk w lewym dolnym rogu jako żywo przypominający menu START. I to- o zgrozo- po kliknięciu otwiera się coś zbliżonego do tworu rodem z visty. Wybieram zakładkę programy, potem klikam na odpowiednią kategorię&#8230; jeśli się pomylę muszę kliknąć strzałkę, która pojawiła się z lewej strony. Miejsce na listę programów jest na tyle małe, że praktycznie zawsze trzeba je przewijać. Po dłuższej chwili i przyzwyczajeniu się- czas wyboru elementu z menu jest około trzy razy dłuższy od tego w GNOME.</p>
<p>Menu- śliczne, estetyczne i pełne wodotrysków, ale nieco niepraktyczne. Być może jest to jedynie kwestia przyzwyczajeń i z czasem okaże się całkiem wygodne.</p>
<p><strong>Łer ken aj czencz maj lengłicz?</strong></p>
<p>Nie mam nic przeciwko językowi Angielskiemu, jednak wolę jak komputer przekazuje mi informacje w moim rodzimym języku. Szukamy panelu ustawień. <em>K-&gt;Computer-&gt;System Settings-&gt;Regional  &amp; Language. </em>Oczywiście w spisie nie ma języka Polskiego, więc znowu konsola:</p>
<p><em>sudo aptitude search kde | grep pl | grep language</em></p>
<p>i już widzę, że muszę dodać pakiet:</p>
<p><em>sudo apt-get install language-pack-kde-pl</em></p>
<p>Po zmianie w ustawieniach języka na Polski i po ponownym uruchomieniu komputera, mój tryb graficzny wysławia się dość dobrą polszczyzną.</p>
<p><strong>Wygląd- ma znaczenie</strong></p>
<p>Lubię mieć estetyczne środowisko pracy na komputerze. Do edycji plików źródłowych korzystałem dotychczas z Gedita- głównie dla tego, że miał bardzo ładny schemat kolorów składni. Widać, że autorzy przyłożyli się do wyglądu KDE: nowoczesne, zaokrąglone kształty, gdzieniegdzie przezroczystość, tu gradient, tam rozmycie&#8230; Gdzie się ustawia schematy kolorów? Znowu panel ustawień i <em>wygląd</em>. Z kilku standardowych stylów- godny uwagi okazał się &#8222;Oxygen&#8221;. Pozostałe- albo zbyt kanciaste, albo brzydkie. Schematów kolorów do wyboru jest wiele. Niebieski chyba najlepiej wygląda&#8230; Ikony- zostają standardowe. Czcionki: oczywiście te z Windowsa. Nie mam nic przeciwko linuksowym fontom, ale jednak Arial prezentuje się na oknach lepiej. Okienkowe kroje pisma miałem już zainstalowane wcześniej przy okazji stawiania systemu. Dalej: okna, powitanie, emotikony: mogą zostać defaultowe.</p>
<p>W GNOMie miałem ustawione dwie fajne rzeczy, które doprowadzały niektóre osoby do odruchów wymiotnych- i to bez żadnej przesady. Po prostu nie wszystkim podobają się okna, które trzęsą się jak galareta, albo obracanie ekranem jak kostką. Wtajemniczeni wiedzą, że oczywiście chodzi mi o compiza-fusion. O dziwo nie musiałem instalować pakietu <em>compiz-kde</em>. Ikonka była już koło zegara i tylko czekała na włączenie za jej pomocą panelu ustawień.</p>

<a href='http://pawelgolinski.pl/blog/?attachment_id=25' title='Menu K'><img width="150" height="150" src="http://pawelgolinski.pl/blog/wp-content/uploads/2010/05/zrzut-ekranu2-150x150.png" class="attachment-thumbnail" alt="Menu K" title="Menu K" /></a>
<a href='http://pawelgolinski.pl/blog/?attachment_id=26' title='Widgety'><img width="150" height="150" src="http://pawelgolinski.pl/blog/wp-content/uploads/2010/05/zrzut-ekranu3-150x150.png" class="attachment-thumbnail" alt="Widgety" title="Widgety" /></a>
<a href='http://pawelgolinski.pl/blog/?attachment_id=27' title='Przeglądarka plików'><img width="150" height="150" src="http://pawelgolinski.pl/blog/wp-content/uploads/2010/05/zrzut-ekranu4-150x150.png" class="attachment-thumbnail" alt="Przeglądarka plików" title="Przeglądarka plików" /></a>
<a href='http://pawelgolinski.pl/blog/?attachment_id=29' title='Compiz'><img width="150" height="150" src="http://pawelgolinski.pl/blog/wp-content/uploads/2010/05/zrzut_ekranu-150x150.png" class="attachment-thumbnail" alt="Compiz" title="Compiz" /></a>

<p><strong>Podsumowując</strong></p>
<p>KDE zrobiło na mnie wrażenie pod względem estetycznym. Nawet standardowy wygląd nie pozostawia wiele do życzenia. Możliwości konfiguracji też już na pierwszy rzut oka są ogromne. Trochę jednak mam wrażenie, że programiści przeholowali z ułatwiaczami pracy, ale pewnie z biegiem czasu nie będę w stanie się bez nich obyć (jak bez moich ukochanych wielu pulpitów).</p>
<p>Ogólnie: pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne i myślę, że zakoleguję się z mr. K na dłużej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawelgolinski.pl/blog/?feed=rss2&#038;p=13</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozpocząłem blogowanie</title>
		<link>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=4</link>
		<comments>http://pawelgolinski.pl/blog/?p=4#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Mar 2010 21:31:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Golin</dc:creator>
				<category><![CDATA[blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pawelgolinski.pl/blog/?p=4</guid>
		<description><![CDATA[Nie jestem żadnym publicystą. Co więcej- w szkole najęzyku polskim największą trudność sprawiało mi pisanie własnych tekstów. Jednak żyjemy w kraju, w którym każdy ma prawo do głosu. Uważam, że jeśli ktoś ma swoje zdanie na jakiś temat, to nawej nie będąc mistrzem mowy polskiej, ma prawo o tym  pisać. Niedawno zrodził się w moim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie jestem żadnym publicystą. Co więcej- w szkole najęzyku polskim największą trudność sprawiało mi pisanie własnych tekstów. Jednak żyjemy w kraju, w którym każdy ma prawo do głosu. Uważam, że jeśli ktoś ma swoje zdanie na jakiś temat, to nawej nie będąc mistrzem mowy polskiej, ma prawo o tym  pisać. Niedawno zrodził się w moim umyśle pomysł utworzenia bloga, a idealną okazją ku temu był zakup przeze mnie serwera wirtualnego i domeny.<br />
<span id="more-4"></span><br />
<strong>Co będę umieszczał na blogu?</strong></p>
<p>Wszystko, co mi przyjdzie do głowy. Głównie pomysły rozwiązań informatycznych, newsy, które warto posłać dalej, opinie na dany temat, tutoriale&#8230;</p>
<p><strong>Jak często będę dodawał wpisy?</strong></p>
<p>Trudno powiedzieć. Raz dziennie, raz na tydzień&#8230; A może raz w miesiącu lub rzadziej. Krótko mówiąc kiedy najdzie mnie wena, żeby coś twórczego napisać.</p>
<p><strong>Dlaczego wordpress?</strong></p>
<p>Ponieważ jest to najbardziej znany skrypt blogowy, wypróbowany i przetestowany przez miliony użytkowników, a przy tym bardzo przyjazny dla wyszukiwarek. Myślałem o napisaniu własnego systemu blogowego, jednak uważam że skoro jest coś dobre i gotowe a przy tym darmowe, to po co się męczyć. Może kiedyś w przyszłości przeniosę się na coś swojego.</p>
<p><strong>Jakie są najbliższe plany co do bloga?</strong></p>
<p>Chciałbym napisać własny kurs technologii webowych. PHP, JS, xHTML, jQuery lub inne technologie. Ciężko powiedzieć kiedy znajdę na to czas. Planuję też napisać swoje spostrzeżenia na temat rozwoju WEB 2.0, oraz o kryptoreklamach i anonimowości w sieci. Jako użytkownik Ubuntu mam zamiar też coś napisać o tym systemie, oraz zebrać kilka porad i linków odnośnie rozpoczęcia pracy i pisania aplikacji webowych pod tym systemem.</p>
<p>Znając swój słomiany zapał- możliwe jest, że żywot tego bloga nie będzie długi, jednak warto próbować w ramach treningu nad samodyscypliną. Do odważnych świat należy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pawelgolinski.pl/blog/?feed=rss2&#038;p=4</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

